menu

Mamed Chalidow zaszokował: Jestem radykalnym muzułmaninem

19.03.2017, godz. 12:36
KSW 25, Mamed Chalidow
foto: Super Express

Mamed Chalidow. Oto bodaj najbardziej kontrowersyjna gwiazda polskiej sceny MMA. Wielki wojownik, fighter idealny, idol polskich fanów, ale z drugiej strony - muzułmanin. Dla wielu, właśnie z powodu religii, skreślony. Czeczen, z polskim paszportem, ostatnio znów podgrzał atmosferę wokół swojej religii. W wywiadzie rzeka ze Szczepanem Twardochem pozwolił sobie na szczere wyznanie. - Jestem radykalnym muzułmaninem - stwierdził. Narazi się sporej grupie swoich fanów?

- Żyję tutaj od iluś lat i wydaje mi się, że nic złego nie zrobiłem. Jestem muzułmaninem, praktykującym muzułmaninem czy – jak mnie nazywają – radykalnym muzułmaninem - powiedział Twardochowi Chalidow. Szybko wyjaśniając, że inaczej określić się po prostu nie może. - W islamie nie ma pojęcia „niepraktykujący” muzułmanin. Nie praktykujesz, nie jesteś muzułmaninem. Nie można być troszkę - dodał.

I dolał oliwy do ognia. W Internecie pojawiło się sporo krytycznych komentarzy. Część osób o konserwatywnych poglądach natychmiast zaatakowało fightera. Wspieranie pedofilii, zoofilii, gwałtów, morderstw - to tylko najłagodniejsze zarzuty ze strony "niedawnych" fanów. Wzbudza to tym większe emocje, że akurat muzułmanie w ostatnich miesiącach nie cieszą się popularnością w europejskich społeczeństwach. Problemy z uchodźcami znacznie nadszarpnęły zaufanie wobec wyznawców islamu. Podobnie jak ciągle nawracające ataki terroryzmu.

I tylko jedno pytanie. Czy ci, którzy krytykują Chalidowa, nie szczycą się sami mianem radykalnych katolików? Odczytujących jeden do jeden to, co głoszą kapłani z ambony w kościołach? Czy wówczas nie okazuje się, że winna nie jest religia, ale radykalizm poglądów?

autor: Jędrzej Smykowski zobacz inne artykuły tego autora
WIĘCEJ SPORTU