menu

Wicemistrz Polski zaczyna sezon od zwycięstwa. Jagiellonia lepsza od Termaliki

16.07.2017, godz. 17:39
Cillian Sheridan, Jagiellonia Białystok
Cillian Sheridan cieszy się po bramce w meczu Jagiellonia Białystok - Wisła Kraków 2-0 foto: CYFRASPORT

Latem Jagiellonia Białystok straciła swoje dwie największe gwiazdy - Konstantina Vassiljeva i trenera Michała Probierza. Dlatego też jej postawa w nowym sezonie pozostawała sporą zagadką. Szczególnie, że w pierwszym meczu z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza na ławce zasiadło kilku podstawowych zawodników, jak chociażby Cillian Sheridan. Mimo to wicemistrzowie Polski dobrze zaczęli rozgrywki, bo od zwycięstwa 1:0.

Odejście z klubu Konstantina Vassiljeva i Michała Probierza nie było może wielką niespodzianką, bo w przypadku ich obu mówiło się o takiej możliwości, ale zaskakujące były z pewnością kierunki, w jakie się udali. Najlepszy piłkarz Jagiellonii w poprzednim sezonie trafił bowiem do Piasta Gliwice, a trener do Cracovii. Takie ruchy mogły zaboleć kibiców białostoczan, jednak przed startem nowych rozgrywek trzeba było o tym zapomnieć, a skupić się przede wszystkim na zastąpieniu ważnych ogniw w pierwszym zespole. I już czwartkowy mecz z FK Gabala w eliminacjach do Ligi Europy pokazał, że udało się to z całkiem niezłym skutkiem.

"Jaga" przywiozła z Azerbejdżanu cenny remis i nawet jeśli w niedzielę straciłaby punkty z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza, to mogłaby się tłumaczyć trudami długiej i wyczerpującej podróży. Nic takiego nie miało jednak miejsca. Wicemistrzowie Polski zrobili swoje, bo z teoretycznie słabyszym przeciwnikiem wywalczyli cenne trzy punkty. Okoliczności? W tym przypadku są one mniej ważne, podobnie zresztą jak styl gry. Decydującego o zwycięstwie gola zdobył Łukasz Sekulski, który w pierwszym składzie zastąpił Cilliana Sheridana i wykorzystał rzut karny.

Zwycięsko z tego meczu wyszedł też sam trener Ireneusz Mamrot, który poza swoim czołowym napastnikiem na ławce posadził chociażby Łukasza Burligę czy Arvydasa Novikovasa - zawodników, którzy kilka dni temu byli pierwszymi wyborami na mecz pucharowy. Tym samym szkoleniowiec "Jagi" skutecznie zastosował rotację, która w wielu przypadkach - szczególnie na początku sezonu - bywa dla niektórych zabójcza. Jagiellonia zrobiła to, co musiała. Wygrała i zainkasowała pierwsze trzy punkty w nowym sezonie.

Bruk-Bet Termalica – Jagiellonia Białystok 0:1

Bramki: Łukasz Sekulski 47

Żółte kartki: Guilherme

Bruk-Bet: Mucha – Fryc, Putiwcew, Kupczak, Słaby (63. Maksimenko) – Piątek, Jovanović – Miković, Stefanik (78. Gutkovskis), Misak (78. Peda) – Śpiączka.

Jagiellonia: Kelemen – Gordon, Runje, Guti Tomelin, Guilherme – Szymański (60. Szymonowicz), Romanczuk – Cernych, Pospisil (70. Novikovas), Chomczenowski – Sekulski (77. Sheridan).

autor: Maciej Wdowiarski zobacz inne artykuły tego autora
WIĘCEJ SPORTU