Stephane Antiga: Drzyzga trzyma klucz do sukcesu Resovii

i

Autor: Michał Stańczyk / CYFRASPORT Fabian Drzyzga, Dawid Dryja

Final Four. Fabian Drzyzga: Za często patrzyliśmy na dobry wynik na tablicy

2016-04-16 22:38

Rozgrywający Resovii i reprezentacji Polski Fabian Drzyzga (26 l.) jest pewien, że jego drużyna mogła się pokusić o sensacyjną wygraną z Zenitem Kazań w rozgrywanym w Krakowie półfinale Ligi Mistrzów. Skończyło się porażką 1:3. - Na pewno nie przegraliśmy w szatni – podkreśla Drzyzga.

Rzeszowianie długimi fragmentami grali bardzo dobrze i zaskakiwali faworyta. Potem siła Zenita przeważyła. I nie chodzi tylko o zmianę rozgrywającego w drugim secie.

- Rozgrywający nie robili różnicy, to skrzydłowi Zenita załatwili sprawę – uważa Drzyzga, mając na myśli atakującego Maksyma Michajłowa (17 pkt.) oraz przyjmujących Wilfredo Leona (18 pkt.) i Matta Andersona (12 pkt.), którzy w kluczowych momentach nie zawodzili.

- Doping naszych kibiców był taki, że ciarki przechodziły i na pewno zrobił swoje, ale w pewnym momencie stanęliśmy – ocenia rozgrywający Resovii. - Może za często patrzyliśmy na dobry wynik na tablicy i że można to będzie wykorzystać. Kto wie, czy nie przestraszyliśmy się, że idzie tak dobrze. Zresztą teraz gdybanie nic nie zmieni – dodaje Drzyzga, który zapewnia, że zespół Resovii czuł półfinałem wielką motywację.

- Tego meczu na pewno nie przegraliśmy w szatni - zaznacza. - Oprócz trzeciego seta, kiedy od początku rywale nam odjechali, postawiliśmy im trudne warunki i mogło się skończyć pozytywnie w obie strony. Nie mieliśmy nic do stracenia, najistotniejsze było to, żeby się nie poddać. Mówimy to sobie zawsze, kiedy gramy z teoretycznie lepszym przeciwnikiem. Tak było i w Krakowie. Teraz czeka nas mecz o trzecie miejsce, który będzie jak finał. Wyjdziemy na to spotkanie jak na walkę o złoto – jest pewien Drzyzga

Najnowsze